Autorka artykułu:
Dowiedz się więcej o e-booku o alergiach i jelitach >> kliknij tutaj.
Wielu opiekunów psów alergicznych czuje zmęczenie, frustrację i bezradność – i bardzo często obwinia siebie. „Może robię coś źle?”, „Może przesadzam?”, „Może to już tak musi być?”. Tymczasem prawda jest inna: alergia u psa rzadko bywa prostym problemem z jedną przyczyną i jednym rozwiązaniem. To złożony proces, w który zaangażowany jest układ odpornościowy, jelita, dieta, środowisko i styl życia. W tym artykule chcę Ci pokazać, dlaczego alergie u psów są dziś tak powszechne i tak trudne w prowadzeniu, czemu metoda prób i błędów jest często nieunikniona oraz jak możesz realnie pomóc swojemu psu – nie tylko wyciszając objawy, ale wspierając jego organizm od środka. A przede wszystkim: chcę, żebyś wiedziała, że Twoje zmęczenie jest całkowicie zrozumiałe i że nie jesteś w tym sama. 💚
O czym przeczytasz w tym artykule
dlaczego alergia u psa to jedno z najbardziej wyczerpujących doświadczeń dla opiekuna
czemu masz prawo czuć się zmęczony, bezradny i sfrustrowany
dlaczego alergie to często praca metodą prób i błędów
czym naprawdę jest dieta eliminacyjna i dlaczego to proces, a nie szybkie rozwiązanie
dlaczego nie zawsze chodzi o samo białko, ale o jakość hodowli i środowisko
czemu dziś niemal każdy pies zmaga się z alergią
jak ogromną rolę odgrywają jelita, odporność, stres i toksyny
dlaczego klasyczne rozwiązania często tylko „wyciszają objawy”
co możesz zrobić, jeśli chcesz pomóc psu naprawdę – od środka
jak mogę Ci pomóc: konsultacje, webinary BARF, e-book
Jeśli czytasz ten artykuł, jest bardzo możliwe, że jesteś zmęczona. Zmęczona szukaniem. Zmęczona kolejną karmą. Zmęczona kolejnym białkiem. Zmęczona wizytami u weterynarza. Zmęczona patrzeniem, jak Twój pies się drapie, liże, gryzie łapy, ma biegunki, nawracające zapalenia uszu, zaczerwienioną skórę.
I wiesz co? To normalne.
Jako psi dietetyk, który pracuje holistycznie z psami alergicznymi, widzę to na wielu konsultacjach. Są wyczerpani. Nierzadko przez to stają się przewrażliwieni - każdy małe drapanie od razu zapala czerwoną lampkę "O, nie, znów to samo". Nieustannie obserwują psa, niemal wyczekując kolejnego objawu, co dokłada stresu - dla opiekuna i dla psa.
Alergia u psa to nie jest jeden objaw i jedna tabletka. To stan, który często dotyka całej rodziny.
Chcę, żebyś od razu wiedziała:
👉 Nie jesteś sama.
👉 To nie jest Twoja wina.
👉 To naprawdę jest trudne.
Bo nie działa zero-jedynkowo, objawy są niespecyficzne, a alergenów mnóstwo.
Opiekun bardzo często słyszy:
„To na pewno kurczak”
„To na pewno karma”
„To genetyczne”
„Proszę podać steryd”
„Zmienimy karmę na hydrolizowaną”
A pies… nadal ma objawy.
To, co nazywamy alergią, jest objawem przeciążonego organizmu, a nie pojedynczą chorobą. Dlatego tak bardzo frustruje – bo:
zmieniasz jedzenie → nie pomaga
odstawiasz białko → pojawia się reakcja na inne
stosujesz leki → jest ciszej, ale tylko na chwilę
I zaczyna się myślenie:
„Może robię coś źle?”„Może przesadzam?”„Może już nic się nie da zrobić?”
Da się. Ale nie na skróty.
Nie będę Cię oszukiwać. Dieta eliminacyjna w przypadku alergii pokarmowych wymaga cierpliwości.
To proces, który wymaga:
czasu
obserwacji
konsekwencji
i… odporności psychicznej opiekuna
Często słyszę:
„Już nie mam siły, chcę tylko, żeby przestał się drapać”
I ja to rozumiem. Naprawdę.
Mój własny pies - Freya - nie może jeść indyka, kaczki i kurczaka. Ale – i to jest bardzo ważne – kurczak wolno rosnący już jest tolerowany.
Co nam to pokazuje?
👉 Że nie zawsze chodzi o samo białko.
👉 Często chodzi o sposób hodowli, antybiotyki, paszę, hormony, stres zwierząt rzeźnych.
To ogromny sygnał alarmowy dla nas wszystkich.
Powiem to wprost, choć to może niewygodne:
Układ odpornościowy psów jest przeciążony
I to na wielu poziomach jednocześnie.
1. Nadmiar farmakologii
antybiotyki
sterydy
immunosupresja
Każdy z nich jakoś pomaga, ale kosztem jelit i odporności.
2. Suche karmy jako podstawa żywienia
wysoko przetworzone
ubogie w enzymy
obciążające przewód pokarmowy
3. Jelita wyniszczane z pokolenia na pokolenie
Coraz więcej psów rodzi się już z:
zaburzoną mikrobiotą
nieszczelnością jelit
obniżoną tolerancją pokarmową
4. Styl życia
90% dnia w czterech betonowych ścianach
brak kontaktu z naturą
brak bodźców immunologicznych
5. Stres i toksyny środowiskowe
chemia domowa
pestycydy
smog
hałas
To wszystko kumulujący się stan zapalny.
W holistycznym środowisku psich dietetyków, terapeutów i lekarzy weterynarii coraz częściej pojawia się jeszcze jedna hipoteza, która może tłumaczyć, dlaczego tak ogromna liczba psów reaguje właśnie na kurczaka i wołowinę.
Mówi się o tym cicho, ale otwarcie w pracy klinicznej i konsultacyjnej:
👉 białka pochodzące z kurczaka i wołowiny są wykorzystywane w procesie produkcji szczepionek.
Nie chodzi tu o straszenie szczepieniami ani podważanie ich sensu. Chodzi o obciążenie układu odpornościowego, który u wielu psów i tak działa już na granicy swoich możliwości.
Co może się tu dziać?
W ujęciu holistycznym zakłada się, że:
układ odpornościowy „uczy się” reagować na konkretne białka
jeśli dany typ białka pojawia się wielokrotnie w różnych kontekstach (np. żywieniowych i immunologicznych)
u wrażliwego, przeciążonego organizmu może dojść do nadreaktywności
Efekt?
Pies, który:
był szczepiony
ma za sobą kilka solidnych terapii farmakologicznych
był karmiony głównie drobiem lub wołowiną
ma osłabione jelita
zaczyna reagować właśnie na te białka, które były obecne najczęściej w jego życiu.
Jeszcze raz podkreślę: to nie jest jedyna przyczyna alergii i nie dotyczy każdego psa. Nie została też potwierdzona naukowo.
I to kolejny argument za tym, że:
👉 alergia u psa to nie „zły kurczak”
👉 to przeciążony, nadreaktywny układ odpornościowy, który w końcu mówi „dość”.
Standardowy schemat wygląda tak:
karma hydrolizowana
steryd lub lek przeciwświądowy
blokowanie impulsów odpowiedzialnych za drapanie
I tak – objawy często się wyciszają.
Ale co dzieje się wewnątrz organizmu?
👉 stan zapalny zostaje
👉 jelita nadal są nieszczelne
👉 odporność dalej jest rozregulowana
To jak zaklejanie kontrolki „check engine”.
Przy karmach alergie występują jeszcze częściej, bo ich skład jest rozbudowany i nie mamy nad nim kontroli.Dlatego w pracy holistycznej bardzo często rekomenduję dietę domową – w tym BARF.
Dieta domowa to:
pełna kontrola nad składem
brak ukrytych alergenów
możliwość prawdziwej eliminacji
wsparcie jelit i regeneracji
👉 Jeśli chcesz zgłębić ten temat, odsyłam Cię do moich webinarów o diecie BARF (kliknij tutaj), gdzie krok po kroku tłumaczę, jak bezpiecznie przejść ten proces, jak komponować posiłki bez stresu – nawet przy psie alergicznym.
Dziś praktycznie nie ma psa, który nie ma jakiejś alergii. Na konsultacjach widzę to codziennie:
od szczeniaka odpada drób
bardzo często wołowina
coraz częściej wieprzowina - co jest złą wiadomością, bo jeszcze niedawno było to: tanie, łatwo dostępne, mało alergizujące białko
Ale dobra wiadomość jest taka, że:
👉 alergie pokarmowe są do ogarnięcia
👉 organizm psa potrafi się regenerować, jeśli damy mu warunki
Im szybciej zaczniesz, tym lepiej - To bardzo ważne zdanie.
Im dłużej:
testujemy kolejne karmy
stosujemy immunosupresję
wyciszamy objawy zamiast szukać przyczyny
tym trudniej później odbudować organizm.
Dlatego jeśli widzisz pierwsze objawy – działaj od razu.
Jeśli czujesz, że:
jesteś zmęczona
kręcisz się w kółko
chcesz pomóc psu naprawdę, a nie tylko „wyciszyć problem”
👉 Spotkajmy się na konsultacji indywidualnej - KLIKNIJ TUTAJ.
Pracujemy holistycznie:
jelita
dieta eliminacyjna
regeneracja
odporność
styl życia
👉 Jeśli wolisz pracować samodzielnie - dobrym rozwiązaniem będzie mój e-book, w którym znajdziesz:
wiedzę o jelitach
dietę eliminacyjną krok po kroku
plan odbudowy i regeneracji
W swoim tempie. W domowym zaciszu.
Więcej o e-booku o alergiach i jelitach poczytasz tutaj.
Alergia u psa to nie Twoja porażka.
To znak czasów, w jakich żyjemy.
To trudny, emocjonalny, często długotrwały proces.
Pełen prób i błędów. Zwątpień. Zmęczenia.
Ale:
👉 nie jesteś sama
👉 to da się poukładać
👉 organizm psa ma ogromny potencjał regeneracji
Jako psi dietetyk mówię Ci z pełnym przekonaniem: widzę poprawy.
Widzę zdrowienie. Widzę psy, które odzyskują komfort życia.
Jestem tu, żeby Ci w tym pomóc. 💚
Objawy alergii u psa są bardzo niespecyficzne i często nie ograniczają się wyłącznie do skóry. Najczęściej obserwuje się świąd, lizanie i gryzienie łap, nawracające zapalenia uszu, zaczerwienienia skóry, hot spoty, ale także biegunki, gazy, wymioty czy nadmierne wylizywanie okolic odbytu. To właśnie różnorodność objawów sprawia, że alergia bywa trudna do rozpoznania i prowadzenia.
Nie. Alergia pokarmowa to tylko jedna z możliwych przyczyn objawów. U wielu psów mamy do czynienia z alergią środowiskową, kontaktową lub – bardzo często – z reakcją wynikającą z przeciążonego układu odpornościowego i zaburzonych jelit. Dlatego skupienie się wyłącznie na „złym białku” często nie przynosi trwałej poprawy. Warto też wiedzieć, że dostępne badania krwi i testy na alergię pokarmową u psów nie są miarodajne i bardzo często dają wyniki fałszywie dodatnie. Złotym standardem diagnostycznym pozostaje dobrze przeprowadzona dieta eliminacyjna.
Dieta eliminacyjna to proces, a nie szybki test. Minimalny czas jej trwania to zwykle 8–12 tygodni, jednak u psów z długo trwającymi problemami alergicznymi poprawa może pojawiać się stopniowo i wymagać znacznie więcej czasu. Kluczowe są konsekwencja, obserwacja i brak dokarmiania, nawet niewielkimi ilościami innych produktów oraz odpowiednia suplementacja.
Leczenie klasyczne skupia się głównie na wyciszeniu objawów – poprzez leki przeciwświądowe, sterydy czy karmy hydrolizowane. Podejście holistyczne idzie krok dalej i koncentruje się na przyczynie problemu: stanie jelit, odporności, diecie, stylu życia i obciążeniach środowiskowych. Celem nie jest tylko brak świądu, ale realna poprawa komfortu i funkcjonowania całego organizmu psa.
Do stworzenia strony wykorzystano kreator stron www WebWave